Peeling kwasem trójchlorooctowym

Dogłębne oczyszczanie skóry jest współcześnie możliwe w domowym zaciszu. Jednak chcąc uzyskać profesjonalny efekt złuszczenia naskórka (również w jego głębszych warstwach) warto udać się do salonu kosmetycznego.

Większość z nich oferuje szeroki wachlarz zabiegów złuszczających. Peelingi stosowane w takich miejscach mogą złuszczać naskórek na poziomie powierzchownym lub średniogłębokim. Stosunkowo dużą popularnością pośród eksfoliacjii tego drugiego typu cieszą się peelingi chemiczne. Jednym z nich jest zabieg z użyciem kwasu trójchlorooctowego (w skrócie TCA). Zastosowanie znajdują preparaty o różnym stężeniu, od 10 do nawet 50 % zawartości kwasu. Należy jednak podkreślić, że stężenie to jest dobierane w porozumieniu z dermatologiem (lub chociaż kosmetologiem). Zabieg ma prosty przebieg. Polega jedynie na rozprowadzeniu TCA na skórze przygotowanej do złuszczenia (a więc dokładnie oczyszczonej i osuszonej). W czasie peelingu można odczuwać pewien dyskomfort w postaci pieczenia lub palenia skóry, do zaobserwowania jest także delikatne rozjaśnienie naskórka. Bezpośrednio po zabiegu pojawia się zaczerwienienie, zbielenie. Właściwe złuszczenie naskórka rozpoczyna się dopiero w dwa dni po zabiegu, przy czym jest ono stopniowe. Złuszczającej się skórze nie wolno „pomagać” – jest to więc zabieg dla osób cierpliwych oraz dysponujących pewnymi zasobami finansowymi (peeling TCA nie jest tani), a także czasem – z reguły konieczne jest kilka sesji. Niezależnie od inwazyjności zabiegu, konieczności trzymania się określonych procedur czy kosztów – peeling ten pomaga uporać się z przebarwieniami różnej etiologii, posłonecznymi uszkodzeniami skóry lub zmarszczkami czy bliznami (także potrądzikowymi).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *