Trendy medycyny estetycznej w 2020. Czego możemy się spodziewać?

Medycyna estetyczna już dawno odeszła od sztucznego upiększania i zwróciła się w stronę podkreślania naturalnego piękna. Wzrosło też znaczenie profilaktyki anti-aging. Medycyna estetyczna 2019 roku była rozumiana przede wszystkim jako zaawansowana pielęgnacja. Czy tak będzie także na progu lat 20. XXI wieku? Czy w 2020 roku trendy w medycynie estetycznej wciąż będzie wyznaczać moda na naturalność? Tak, z pewnością! – odpowiada dr n. med. Maria Noszczyk z Kliniki Melitus w Warszawie

Czym różni się medycyna estetyczna 2020 roku od medycyny estetycznej z początku lat 2000, kiedy powstała Klinika Melitus? Co się zmieniło przez te 20 lat?

Zmieniło się prawie wszystko i prawie nic. Wszystko ponieważ 20 lat to dla rozwoju techniki bardzo dużo. Dziś dysponujemy zupełnie innymi narzędziami i technologiami niż dwie dekady temu. Korzystamy z nowoczesnych urządzeń, oferujemy nowe zabieg, więc możemy podsunąć naszym pacjentom zupełnie nowe, skuteczniejsze rozwiązania. Jedno z nich dotyczy na przykład usuwania rumienia naczyniowego przy pomocy lasera Lumecca Inmode. To nowoczesny laser hybrydowy, generujący światło pulsacyjne IPL, które obecnie jest uznawane za najsilniejsze w leczeniu zmian pigmentowych i naczyniowych. Dzięki niemu można w krótkim czasie wyraźnie poprawić stan cery naczyniowej, rozjaśnić przebarwienia, a przy tym wygładzić zmarszczki. Lumecca Inmode to nowatorska koncepcja, pozwalająca na kompleksową i bardzo bezpieczną terapię skóry. Tego 20 lat temu nie było, choć były inne metody, jak na tamte czasy, dość skuteczne. Zresztą mowa o skuteczności, innowacjach i doświadczeniu, to trzeba przyznać, że od początku do dziś nasze podejście do tych nadrzędnych wartości pozostaje bez zmian. A to oznacza właśnie, że przez te 20 lat zmieniło się zarazem wszystko i nic. Tak jak na początku lat 2000, tak i w nowym dwudziestoleciu w dalszym ciągu stawiamy na rozwój – rozwój nauki, rozwój naszych umiejętności. Dlatego nieustannie się szkolimy. Wciąż widzimy ogromny potencjał w dziedzinie anti-aging i medycynie regeneracyjnej. Współpracujemy z najnowocześniejszymi ośrodkami medycznymi w Polsce. Przyglądamy się z nadzieją badaniom nad komórkami macierzystymi, osoczem bogatopłytkowym, tkankami autogennymi, a ich wyniki staramy się wdrażać do codziennej pracy. Przez te 20 lat naszej wspólnej działalności, bo z Kliniką Melitus od początku związani są świetni lekarze różnych specjalności, zmienił się lokal, wyposażenie i sprzęt medyczny, ale nie zmieniło się najważniejsze, czyli zapewnianie naszym pacjentom kompleksowej opieki na najwyższym poziomie.

A jak zmienili się sami pacjenci?

Przede wszystkim są bardziej świadomi tego, że medycyna estetyczna to sposób na pielęgnację i zapobieganie procesom starzenia się skóry. Najlepiej świadczy o tym fakt, że najmłodsi pacjenci Kliniki Melitus to nie tak, jak dawniej osoby 35+, ale także o 10 lat młodsze. Dziś medycyna estetyczna jest prostu sposobem na dbanie o siebie. Pacjentki i pacjenci, bo liczba korzystających z medycyny estetycznej mężczyzn sukcesywnie wzrasta, regularnie umawiają się na mezoterapię, która teraz przeżywa prawdziwy boom, raz na jakiś czas powtarzają peelingi chemiczne oraz zabiegi laserowe, takie jak na przykład fotoodmładzanie, pytają o stymulatory tkankowe, a także wygładzają zmarszczki botoksem, bo wiedzą, że to nie tylko poprawia wygląd, ale także przeciwdziała utrwalaniu się zmarszczek mimicznych. Oczywiście z oznakami starzenia się skóry wciąż się walczy, jednak obok tego walczy się także o to, aby przygotować skórę do nadchodzących zmian, a tym samym trochę je opóźnić.

Dziś zdecydowanie odchodzi się od kamuflowania oznak starzenia, zresztą moda na naturalność to jeden z najwyraźniejszych trendów medycyny estetycznej. Jak ten trend się przejawia?

Moda na naturalność, o której mowa dotyczy dwóch kwestii. Z jednej strony dotyczy mniej inwazyjnych technik zabiegowych i wielozadaniowych preparatów, które nie tylko poprawiają skórę na zewnątrz, ale także rewitalizują ją od środka. Z drugiej, to stawianie na naturalny wygląd. Nikt, od medycyny estetycznej 2020 roku nie oczekuje już nadmiernie ostrzykniętej twarzy, zmiany rysów, efektu maski. Dziś rezultat zabiegu ma być naturalny, delikatny i niekoniecznie osiągnięty skalpelem oraz długotrwałą rekonwalescencją. Już nikt nie będzie walczył z naturą za wszelką cenę, obecnie dąży się do tego, aby żyć z nią w symbiozie. A jest na to wiele sposobów – zdrowa dieta, sport, harmonia ducha i ciała, a w końcu pielęgnacja i zabiegi. Wiele gabinetów medycyny estetycznej, również Klinika Melitus, stosuje od lat podejście holistyczne, indywidualne. Oprócz wielospecjalistycznej opieki (W Klinice Melitus jest to m.in. dermatologia, chirurgia estetyczna, flebologia, urologia, endokrynologia, dietetyka), oferuje się profesjonalne kosmetyki do domowej pielęgnacji, jak ZO Skin Obagi, Medik8. Pacjenci XXI wieku oczekują opieki kompleksowej i właśnie z taką spotkają się w dobrych gabinetach medycyny estetycznej w 2020 roku.

Tak, holistyczne, indywidualne podejście do pacjenta było bardzo mocno widoczne w medycynie estetycznej 2019 roku, więc można przypuszczać, że tak też będzie w tym roku i kolejnych latach.

Nie może być inaczej! Potrzeba holistycznego podejścia do każdego pacjenta dotyczy wszystkich dziedzin medycyny. Patrząc na człowieka całościowo, a nie tylko analizując fizyczne objawy choroby, można znacznie usprawnić powrót do pełni zdrowia. Podejście holistyczne jest bardzo ważne we współczesnej dermatologii, kiedy tak wiele chorób skóry ma podłoże psychogenne. Stres, nazywany przecież przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) “chorobą stulecia” ma negatywny wpływ na nadciśnienie, cukrzycę, nowotwory, ale także stan skóry. Pamiętam pewną pacjentkę, u której pomimo wdrażanych terapii, na ogół przynoszących bardzo dobre efekty, nie było widać satysfakcjonującej poprawy. Przyczyną była depresja. Stres nasila objawy większości powszechnie występujących dermatoz – trądziku, łuszczycy, atopowego zapalenia skóry. W takich przypadkach potrzeba wsparcia wielospecjalistycznego, bo sama dermatologia to w takich przypadkach za mało.

A jakie zabiegi będą najmocniej wpisywać się w trendy medycyny estetycznej 2020 roku?

Będą to te same zabiegi, które wpisywały się w trendy medycyny estetycznej w 2019 roku, a więc przede wszystkim mezoterapia preparatami na bazie kwasu hialuronowego, czyli modnymi ostatnio skin boosterami, wampirzy lifting bazujący na osoczu bogatopłytkowym i lipotransfer, służący do modelowania obszarów twarzy i ciała autologiczną tkanką tłuszczową. Poza tym z pewnością dużym zainteresowaniem będą cieszyć się takie topowe zabiegi, jak botoks, blefaroplastyka, wielozadaniowe laseroterapie, czy chociażby liposukcja infradźwiękowa N.I.L. lub Body-Jet, która przynosi efekty porównywalne do klasycznych metod odsysania tłuszczu, jednak jest znacznie mniej inwazyjna. W gabinetach medycyny estetycznej w 2020 roku wciąż będzie się wygładzać zmarszczki, usuwać blizny i przebarwienia, powiększać piersi i penisy, redukować tkankę tłuszczową i modelować ciało, ale będzie się odbywać to w sposób nieobciążający dla organizmu, małoinwazyjny i co najważniejsze możliwie zgodny z naturą.

Dziękuję za rozmowę.

Dr n. med. Maria Noszczyk – znana i ceniona dermatolog, autorka “Medycyny piękności” i współtworzonej z Katarzyną Bosacką “Ceny urody”, związana z Kliniką Melitus w Warszawie, gdzie wykonuje zabiegi z zakresu dermatologii estetycznej i anti-aging: https://klinikamelitus.pl/kontakt/